15 rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć, że robią je osoby homoseksualne

ŻYCIE
bsnrk

1. Budzą się rano

enhanced-buzz-21156-1463501150-10

Polecamy: Ta prosta grafika pozwoli ci określić, czy ktoś z twoich znajomych jest gejem

2. Robią sobie śniadanie

3. Jadą do pracy

4. Pracują

zzzrt

5. Czasem się nudzą

6. A czasem dobrze się bawią

7. Oglądają filmy

enhanced-buzz-29390-1463505562-5

8. I chodzą na imprezy

9. Żyją zgodnie ze swoimi przekonaniami

enhanced-6764-1463508330-1

10. Robią pranie

11. Całują się

enhanced-3665-1463509963-1

12. I na koniec dnia idą spać

13. I tak mniej więcej w kółko

14. Tak, wszyscy jesteśmy do siebie bardzo podobni

11

15. Nie biorą jednak w Polsce małżeństw. Bo w przeciwieństwie do zdecydowanej większości krajów cywilizacji zachodniej (Europa i USA), u nas nie mogą tego zrobić

634979272768000000

Zrzuciła prawie 90 kg w 1,5 roku, rezygnując z tylko 1 rzeczy. Zobacz jak teraz wygląda. To naprawdę proste!

ŻYCIE
callista006

Zrzucenie nadwagi uważane jest za bardzo trudny wyczyn. Wiele osób twierdzi, że w ich przypadku to wręcz niemożliwe.  Ci ludzie powinni poznać historię tej kobiety.

Mając 31 lat matka dwójki dzieci, Cheryl Blythe, otrzymała dramatyczną diagnozę od swojego lekarza.

1

Usłyszała, że jeśli nie zmieni swojego życia, dożyje najwyżej 45 lat.

Wówczas ważyła 154 kg.

2

Miała problemy z chodzeniem, trudności z oddychaniem, ciągle towarzyszył jej dokuczliwy ból stawów. Po incydencie, kiedy to ze względu na nią przyjaciele zrezygnowali z ulubionej restauracji, ponieważ nie mieściła się w tamtejszych krzesłach, przestała gdziekolwiek wychodzić, jeśli nie było to konieczne. Mimo to, dopiero wizja tego, że jej dzieci mogą przedwcześnie stracić matkę, nakłoniła ją do radykalnych zmian.

Doktor zaoferował jej operację wszczepiania bajpasów, ale odmówiła.

3

Powód, dla którego odrzuciła tak kuszącą propozycję, jest imponujący.

„Czułam, że bajpasy to z jednej strony pójście na łatwiznę, a z drugiej strony – w moim wypadku – może okazać się nieskuteczne. Z nimi nie nauczyłabym się niczego o zdrowym żywieniu i o tym, na czym polega mój problem z jedzeniem. Wiedziałam, że to ważne, abym radziła sobie w przyszłości i mogła przekazać te lekcje moim dzieciom” – tłumaczy.

Cheryl zrozumiała, dlaczego jest otyła. Wszystko zaczęło się podczas pierwszej ciąży, kiedy to czuła się samotna i znudzona. Pustkę wypełniała jedzeniem.

Szybko straciła kontrolę zajadając się burgerami, chipsami, frytkami i słodyczami. Kilka razy próbowała schudnąć, ale bez powodzenia. Gdy stwierdziła, że wszystkie diety zawodzą, zrezygnowała.

Co zmieniło się tym razem? Jak udało jej się zrzucić 90 kg w 18 miesięcy?

4

To wcale nie było takie trudne. Dieta Cheryl była zupełnie satysfakcjonująca, chociaż całkowicie pozbawiona jednego składnika – cukru. Poza tym zaczęła odżywiać się regularnie. Wcześniej nie jadała nawet śniadań, obżerając się po nocach. Teraz codziennie zaczynała dzień od grillowanego chudego boczku bez tłuszczu, pomidorów, grzybów i 2 jajek. Dzięki temu miała mnóstwo energii i nie była głodna do kolejnego posiłku.

5

Wcześniej każdy jej obiad składał się z kurczaka z majonezem, bagietki, całej paczki czipsów i 4 batoników. Kolacją z kolei były burgery, frytki i jeszcze więcej słodyczy. To wszystko Cheryl wymieniła na sałatki, warzywa i niektóre owoce, domowe spaghetti i przekąski jogurtowe o niskiej zawartości tłuszczu.

Kiedy kobieta zrzuciła pierwsze 45 kg i poruszała się o wiele łatwiej, okazało się, że dodatkową przyjemnością są ćwiczenia, które pozwoliły jej na jeszcze szybsze pozbywanie się nadwagi.

 

„Zaczęłam wchodzić w dużo mniejsze rozmiary ubrań znacznie szybciej, niż się spodziewałam. Zdałam sobie sprawę, że przy swojej rekordowo wielkiej wadze wkładałam na siłę o wiele za małe ciuchy, a mimo to nawet nie zauważyłam, kiedy stały się zdecydowanie za luźne. To był dla mnie przełomowy moment” – opowiada Cheryl. „Nigdy w życiu nie byłam tak zmotywowana, jak wtedy”.

 

Najważniejsza zmiana zaszła w jej wnętrzu. To co miało być niemożliwe, okazało się banalnie proste.

Zrzucanie wagi miało być torturą, ale Cheryl zdała sobie sprawę, że to jej wcześniejsze życie było torturą. Zmiany okazały się czystą przyjemnością, a efekt?

Sami zobaczcie!

6

Zobacz też: Kobieta sfotografowała to, jak ludzie reagują na jej nadwagę. Szok!

Źródło: Diply.com

 

Czterech chłopaków postanowiło wywołać ducha. Ich życie zamieniło się w koszmar…

ŻYCIE
roundhere

W czerwcu 1966 roku czterech młodych chłopaków postanowiło odwiedzić słynące z tajemniczości miejsce w swojej okolicy. Śmiałkowie mieszkali w Górach Bardzkich, niedaleko szczytu zwanego Wysokim Kamieniem (przedwojenny der Hoche Stein). Miejsce to słynęło wśród miejscowych – wszyscy mówili o tym, że jest nawiedzone. Sytuację opisuje portal Strefa Tajemnic Onet. Opowieść ta stanowi przestrogę dla wszystkich tych, którzy chcą się bawić w wywoływanie duchów.

Na szczycie góry stał samotny, biały kamień. Kręgiem otaczały go mniejsze kamienie, tworząc coś na kształt ołtarza. Las wokół Wysokiego Kamienia był mroczny, przerażający i tajemniczy. Każdy, kto tam zabłądził, czuł niesamowitą atmosferę tego miejsca. Las odpychał i straszył. Właśnie to miejsce wybrali chłopcy na swój seans.

Przygotowali się do spotkania z duchami solidnie. Przeczytali mnóstwo literatury spirytystycznej i zapoznali się z wszelkimi wskazówkami dotyczącymi wywoływania duchów. 16 czerwca uznali, że są wystarczająco przygotowani. Wieczorem wybrali się na Wysoki Kamień. Dokładnie o północy zaczęli wywoływać ducha, który nawiedzał to właśnie miejsce.

Seans przebiegał spokojnie. Chłopcy wykonywali wszystkie znane sobie czynności i nie działo się zupełnie nic. Wtedy zdecydowali się na zakończenie ceremonii. Nagle wokół nich zapadła martwa cisza. Wiatr przestał wiać, powietrze zrobiło się gęste i duszne. Ognisko, które rozpalili, zgasło, jakby przykryła je wielka ręka. Kiedy zapanowała ciemność, usłyszeli kroki. Tajemnicza istota zaczęła biegać w ciemnościach wokół obozowiska. Biegała coraz szybciej, w szale łamiąc gałęzie i młode drzewka. Chłopcy świecili latarkami, starając się dostrzec intruza. Kiedy okazało się, że nie mogą go zobaczyć, w przerażeniu rzucili się do panicznej ucieczki. Biegli w dół zbocza, w stronę najbliższych zabudowań. Kiedy dobiegli do wsi Laskówka okazało się, że dwóch z nich zniknęło w lesie. Uratowana dwójka była poobijana, poraniona i przerażona. Mieszkańcy wsi od razu wezwali milicję.

Rano rozpoczęto poszukiwania zaginionej dwójki. Przez tydzień przeczesywano las i całą okolicę. Po nieszczęśnikach nie było jednak śladu. W rezultacie uznano ich oficjalnie za zaginionych.

Ocalała dwójka opowiadała, że dręczą ich koszmary. Mówili, że co noc śni im się tajemniczy demon o imieniu Aargaroth. Miał on patrzeć, jak chłopcy umierają. Osiem dni po seansie bez śladu zniknął pierwszy z ocalałych chłopców, a dziesięć dni później także i ostatni ocalony. Nigdy nie dowiedziano się, co stało się z chłopcami w lesie i tymi, którym udało się z gór powrócić. Cała czwórka wyparowała jak kamfora.

Cała sprawa przypomina sytuację z 14 lutego 1900 roku, która miała miejsce w Australii, pod Wiszącą Skałą, kiedy to w tajemniczy sposób zaginęło kilka uczennic i nauczycielka miejscowej szkoły dla dziewcząt. Byłoby tak, gdyby nie okazało się, że sprawa pikniku pod Wiszącą Skałą była fikcją literacką. W przypadku Wysokiego Kamienia prawda jest jednak znacznie bardziej niepokojąca. Od czasu strasznego seansu miejsce miało tam aż osiem udokumentowanych przypadków zaginięć. Znikającymi osobami są najczęściej strażnicy leśni. Zastanawiająca jest tu cykliczność zaginień.

Istnieje wiele teorii próbujących wyjaśnić, co zdarzyło się na Wysokim Kamieniu. Wiele osób próbuje dowiedzieć się, kim był tajemniczy Aargaroth. Imię to nie występuje w żadnych spisach demonów i aniołów. Według niektórych badaczy podczas seansu chłopcy przywołali pradawnego bożka, który miał na skale swoje miejsce kultu. Przecież już przed 16 czerwca 1966 roku miejsce to było uznawane przez miejscowych za przeklęte i nawiedzone. Być może wynikało to z dawnych wierzeń. Ziemie te zamieszkiwało przez wieki wiele ludów. Każdy z nich wyznawał swoją wiarę. Góry Bardzkie mają nawet w swej historii element celtycki. Czczono tam też bogów pogańskich. Imię Aagaroth nie występuje w mitologii słowiańskiej, ale w starszej – skandynawskiej – znaleźć można imię Angrbotha – jest to bogini wieszcząca śmierć. Nazywana była Okrutną Wiedźmą Leśną lub Ludojadem z Kraju Gigantów. W trakcie drugiej wojny światowej tereny te były bronione przez szwedzkie oddziały SS. Skandynawowie odprawiali w tym miejscu tajemnicze rytuały z użyciem run. Prawdopodobna jest więc wersja, że chłopcy przekręcili imię demona i chodziło im o boginię śmierci.

Niech powyższa historia będzie dla Ciebie nauczką na przyszłość. Gdy zapragniesz wywoływać duchy i igrać z tamtym światem, dwukrotnie się zastanów.

 

Źródło: Strefa Tajemnic