Jak dać jej orgazm w 15 minut. Prosty przewodnik dla każdego faceta

ŻYCIE
bsnrk

Wyzwaniem jest dać jej orgazm w 15 minut. Da się to zrobić. Naukowcy ustalili, że przynajmniej dla części kobiet jest to możliwe w czasie od 10 do 20 minut seksu. Z drugiej strony dalej wielu mężczyzn nie wie, gdzie jest łechtaczka, więc na pewno jest pole do poprawy statystyk.

Jest o co walczyć. Inne badania dowodzą, że im częściej nasze partnerki mają orgazm, tym częściej domagają się więcej seksu. Korzyści są więc w oczywisty sposób obustronne.

Oto mapa drogowa, jak to mniej więcej powinno wyglądać. Pamiętaj jednak, że gdy masz więcej czasu, nie ma powodu do pośpiechu.

1. 15 minut do wielkiego O

Zainwestuj przynajmniej 3 z 15 minut w całowanie. Zmniejsza to poziom hormonu stresu i podkręca was oboje. To jest jak najbardziej potwierdzone naukowo.

Gdy calujesz ją w usta, staraj się przechylać głowę w prawo.

Nie całuj jednak tylko w usta. Był facet, który przebadał 50 tysięcy kobiet i 96 procent z nich stwierdziło, że najbardziej podniecają je pocałunki w szyję. Ale nie przesadzaj z intensywnością, ani ze skupianiem się na jednym miejscu. Na to przyjdzie czas na koniec. W międzyczasie zdejmuj z niej ubrania. Warto powiedzieć przy tym jakiś komplement. Naukowcy potwierdzili, że czucie się dobrze we własnym ciele zwiększa u kobiety szanse na orgazm, a twoje przyzwolenie zdecydowanie zwiększy jej pewność siebie.

2. 12 minut do wielkiego O

Jest już prawie naga, ale nie przesadzaj z pośpiechem. Zostaw zdejmowanie jej bielizny na za chwilę. Dotykaj jej raczej najpierw przez ubranie i skup się bardziej na budowaniu napięcia niż na prostym dotarciu do celu. Twój pośpiech sprawi, że sprawy się skomplikują. Więc spokojnie, ale zdejmij w końcu z niej bieliznę. Polecamy lubrykant na bazie truskawek. Udowodniono, że zwiększa wrażliwość na doznania.

Jak już zauważysz, że naprawdę jest nakręcona, dopiero wtedy bierz się za pracę nad jej pochwą. Powoli dotykaj palcami okolice wejścia do niej, wykonując różnego rodzaju okrężne ruchy. Kobiety potrzebują, aby poświęcić uwagę temu miejscu, ale nie za szybko. I nie ignoruj wszystkich kolejnych przystanków po drodze, ani nie rób tego tak, jakbyś odklepywał zadanie domowe. Wczuj się. To jest seks i namiętność.

3. 10 minut do wielkiego O

W grę wchodzi seks oralny. Minetka jest najprostszą drogą do kobiecego orgazmu. Jednym ze sposobów może być ulokowanie jednego z palców nad wejściem do jej pochwy i lizanie okolic łechtaczki. Jak wyczujesz drżenia, znaczy że jesteś bliżej niż dalej tego, jak powinno to wyglądać. Kobiety jednak znacznie różnią się od siebie, więc jak będziecie mieć więcej czasu, dobrze jest wybadać (w miarę możliwości komunikując się słowami), co i jak lubi akurat twoja wybranka.

4. 7 minut do wielkiego O

Misjonarska z pewnym trikiem. Naukowcy ustalili (tak!), że kobiety dochodzą średnio w siódmej minucie penetracji. Najlepiej, jak baza twojego penisa pociera jej łechtaczkę. Aby to zrobić, trzeba trochę się poprzesuwać. Doświadczona kochanka sama będzie starała się to zrobić, więc jak chcę się trochę przesunąć, to nie przeszkadzaj. Generalna idea, jaka temu wszystkiemu przyświeca, jest taka, że kobieta najłatwiej dochodzi przy równoczesnej stymulacji jej punktu G (ulokowanego kilka centymetrów nad wejściem do jej pochwy i łechtaczki). Myślenie więc, że im głębiej, tym lepiej, wcale nie jest jedynym słusznym podejściem a w wielu przypadkach jest całkowicie błędne.

5. 1 minuta do wielkiego O

Rób to, co robisz. Zmiany pozycji mogą sprawić, że oddalicie się od celu. Kobiety nienawidzą zbyt dużych urozmaiceń (im bliżej znajdujecie się celu). Gdy już znajdziesz tę właściwą pozycję i przeczuwasz, że jest dobrze, po prostu się jej trzymaj. Reguła jest taka, że jak zrobisz coś, co wywołuje pozytywne reakcje, to po prostu to rób dalej w tym samym rytmie.

Nie zawsze się udaje i nie zawsze musi się udać, a na pewno bardzo rzadko wychodzi za pierwszym razem. Ale dobrze, żeby czasem wychodziło. Na pewno im lepiej znacie się nawzajem, tym szanse są większe. Więc rozmawiajcie ze sobą i starajcie się być szczerzy wobec siebie i jej. I do roboty! 😉

PS: To, że nie doszła, nie zawsze jest twoją winą. Jest wręcz przeciwnie. Wiele kobiet, szczególnie młodych, nie ma pojęcia o swoim ciele. Więc nie jesteś w tym osamotniony.

Polecamy: 5 zwyczajów kobiet, które mają orgazm za każdym razem

5 najbardziej przerażających stworzeń, jakie zamieszkiwały niegdyś naszą planetę

ŻYCIE
callista006

Okazuje się, że jednak rozmiar robi różnicę…

1. Meganeura Monyi

Rozpiętość skrzydeł tej ważki sięgała do 75 cm.

1

2. Megalania Prisca

Wyobrażacie sobie 8-metrową jaszczurkę?

2

3. Arthropleura

Albo 2-metrową skolopendrę?

3

4. Protostega Gigas

A może 3-metrowego żółwia?

4

5. Titanoboa Cerrejonesis

Oto największy wąż, jaki kiedykolwiek istniał. Sięgał do 15 m długości i ważył nawet ponad 1,1 tony.

5

Zobacz też 9 węży, które przybrały dziwaczny kształt swojego pokarmu…

Żona odeszła od męża i zostawiła mu pożegnalny list. Takiej odpowiedzi się NIE SPODZIEWAŁA!

ŻYCIE
roundhere

Drogi mężu:

Piszę ten list, aby powiedzieć Ci, że zostawiam Cię na dobre. Byłam dla Ciebie dobrą żoną przez siedem lat, ale dłużej już tak nie mogę. Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie piekłem. Twój szef do mnie dziś zadzwonił i powiedział, że odszedłeś z pracy – to przelało czarę goryczy.

W zeszłym tygodniu przyszedłeś do domu i nawet nie zauważyłeś, że mam nową fryzurę, pomalowane paznokcie, ugotowałam Twój ulubiony obiad, a jakby tego było mało założyłam seksowną bieliznę. Nie zwróciłeś na mnie uwagi, a obiad zjadłeś w dwie minuty i od razu poszedłeś na górę oglądać mecz. Od dawna nie mówiłeś mi, że mnie kochasz, nie wspominając o czułościach wobec mnie. Albo mnie zdradzasz albo po prostu mnie nie kochasz… W każdym razie odchodzę od Ciebie.

P.S. Nie próbuj mnie szukać. Razem z Twoim BRATEM wyprowadzam się z miasta!

Powodzenia w życiu! Twoja była żona

Mąż także zdecydował się napisać parę słów żonie.

Droga była żono,

Twój list mnie powalił. To prawda, że byliśmy małżeństwem przez siedem lat, ale kobieta którą poślubiłem nie jest tą, którą miałem później przy boku. Oglądam tak dużo telewizji, aby nie musieć słuchać Twojego ciągłego zrzędzenia i marudzenia. Szkoda, że to nie działa. Nie powiedziałem nic o Twoim ścięciu włosów, ponieważ gdy Cię zobaczyłem to od razu pomyślałem, że wyglądasz jak chłopak! A moja mama uczyła mnie, że jeśli nie ma się nic miłego do powiedzenia to lepiej milczeć.

Kiedy niby ugotowałaś mój ulubiony obiad to chyba pomyliłaś mnie z MOIM BRATEM, bo ja przestałem jeść wieprzowinę siedem lat temu! Poszedłem od razu spać, gdy stanęłaś przede mną w seksownej bieliźnie, ponieważ widniała na niej jeszcze cena: 100 złotych… Modliłem się, że to tylko przypadek, że mój brat dokładnie tyle samo pożyczył ode mnie dziś rano.

Mimo to ciągle Cię kochałem i czułem, że możemy nad sobą popracować. Kiedy dowiedziałem się, że wygrałem milion złotych w lotto od razu odszedłem z pracy i kupiłem dla nas dwa bilety na Jamajkę. Tak bardzo chciałaś tam polecieć…

Jednak kiedy przyszedłem do domu – Ciebie już nie było. Nic nie dzieje się bez przyczyny.

Mam nadzieję, że w końcu masz życie, którego tak bardzo chciałaś. Mój prawnik powiedział, że dzięki Twojemu listowi nie dostaniesz w sądzie ode mnie ani grosza. Cóż, dbaj o siebie.

P.S. Nie wiem, czy mój brat Ci powiedział, ale urodził się nie jako Karol, a Karolina. Mam nadzieję, że to nie jest dla Ciebie problem.

Powodzenia, Twój były mąż.